w wiekszosci mecz przegadany, milo bylo spotkac rozne mordy
po 1.
Mak < Peszko (ustawianie, gra bez piki, przesuwanie - przepasc ogromna)
po 2.
Drzazga to gra?
po 3.
Bramka na wlasne zyczenia, najpierw zagrania na konia, potem zle dogrania i Klemenz nie dobiega do pilki ktora wychodzi w aut
po 4.
Mecz do jednej bramki, kto strzelił ten wygrał. Szkoda ze nie udalo sie po tej kontrującej pilce, co parade dał Putnocky.
po 5.
I tak nie bylo źle. W srodku wyszlismy 4598 letnim Rafałem DŻENNARO Boguskim na szóstce, typem z Brazylii wyciagnietym z kapelusza i Wojtkowskim....
po 6.
Pojedynek mongolskich kuców, dla mnie dla Plachety.
po 7.
Paweł Brozek nie zszedł na zawał ! uff
licze ze to efekt pierwszego meczu. efekt i defekt.
Kuba wróci w ogóle w tej rundzie?