WHITE*STAR napisał(a):

|
Prywatny klub piłkarski, bez sugar daddy'ego to przede wszystkim biznes, a nie klub wzajemnej adoracji. Kibice się cieszą, a księgowy będzie płakać.
|
Gdy klub traktuje swoich zawodników jak zwykłych najemników to nie może liczyć na sentymenty również z ich strony. Na szczęście Wisła podchodzi do tego inaczej. Dlatego Kuba sponsoruje ten klub, Sadlok chce tutaj być kapitanem, a Basha wciąż u nas gra.