wolfy napisał(a):

|
Niezupełnie. Gdyby Małecki coś grał byłby bardzo potrzebny, tak jak każdy piłkarz z umiejętnościami i doświadczeniem. Nie cierpimy na nadmiar skrzydłowych. Ale skoro trafił tam gdzie trafił, pewnie już jest z nim piłkarsko bardzo słabo.
|
niekoniecznie
siła naszej drużyny w tym ciezkim sezonie byla oparta glownie na cechach mentalnych, wolicjonalnych - genialnie spiętych w całość przez Stolara
człowiek pokroju Małeckiego to byłby kamień w tę kałuże , nawet jakby grał jak za swoich najlepszych lat