|
Prawda jest taka że z powodu miałkiego poziomu zesraklasy nikt niczego nie może być pewien, "Miszczem" może być nawet tfuu. Korona. Splot fuksa, pecha , niewytłumaczalnych porażek, słabych postaw plus walka wszystkich ze wszystkimi do ostatniej minuty i proszę, Piast misrzem. Co będzie z nami ?, tego nie wie nikt. Ani sportowo ani organizacyjnie. Cały czas trwa akcja ratunkowa, Dziś optymizm a jutro kilka kontuzji, kilka porażek i nawet po M.Stolarczyku może tylko kontrakt pozostać. Takie życie. Fundamenty organizacyjne Wisełki są bardzo słąbe. Zadną pociechą ani wytłumaczeniem nie jest faktr ze tak jest w połowie ligi.
Jeśli ktoś nie rozumie, w jakim klubie gra i dla kogo, to niech stąd lepiej odejdzie i nie zawraca głowy - mówi ostro były piłkarz "Białej Gwiazdy", MAREK MOTYKA
|