|
@WHITE*STAR
Bardzo wybiórczo posługujesz się statystyką i wydaje się, że głównie po to, żeby potwierdzić swoje przekonania, a nie po to by ustalić fakty, ja sam po przeczytaniu twojego posta jestem wstanie wytknąć klika półprawd bądź pomyłek, o to kilka przykładów.
"- no była plaga kontuzja starych piłkarzy, którzy nie wytrzymują trudów sezonu, to musiało. Nie można poszerzać kadry w nieskończoność. Wisła i tak była 2. klubem z największą liczbą zawodników, którzy pojawiali się w jej barwach na murawie. Gorszy tylko Sosnowiec." - chyba każdy kibic interesujący się tym co się działo w Wiśle w styczniu dobrze wie z czego wynika tak duża liczba piłkarzy występujących w lidze, wcale nie z dlatego, że doświadczonym piłkarzom kończyło się paliwo. Kolejny błędny trop to porównanie do Śląska, przypominam, że Śląsk przed tamtym sezonem dokooptował do doświadczonych piłkarzy kilku niedoświadczonych i wyróżniających się w I lidze jak Gąska czy Łabojko, czyli zrobił dokładnie, to co ty postulujesz i ledwo się utrzymał. Można straszyć średnia wieku, ale to tak naprawdę nic nie znaczy, bo wcale nie tak łatwo znaleźć piłkarzy lepszych od Wasilewskiego, Kuby, Burligi, Sadloka, Brożka czy nawet Boguskiego, którzy w dodatku byliby na tyle oddani klubowi, że gotowi by byli się dla niego poświęcić, również finansowo (co dla biednej Wisły jest mega ważne). Kompletnie mnie nie przekonuje płacz nad piłkarzami 27-28 letnimi jak Mak czy Janicki, nie róbmy z nich dziadków, jeżeli będą się wyróżniać w lidze, to mogą być wzmocnieniem więcej niż
na rok, bądź budzić zainteresowanie innych i generować potencjalny zarobek. I jest jeszcze jedna ważna kwestia, polityka kadrowa w dużej mierze nie zależy od zarządu, tylko od sztabu szkoleniowego ze Stolarczykiem na czele, więc wszelkie pretensje należy kierować nie do Jażdżyńskiego czy Królewskiego, tylko do Stolarczyka, że dopiera sobie takich a nie innych piłkarzy.
|