Wyświetl pojedynczy post
WHITE*STAR
Senior Member
 
Od: 07.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#85210
Stary 19.06.2019, 16:04
mr_kwolf napisał(a):Wyświetl post
Oficjalnie tak, ale nieoficjalnie Kwiecień zwiększył sponsoring, żeby było na Peszkina. Wisłocki to tłumaczył w jednym z wywiadów.



Czyli kogo? Kiko już tutaj nie ma, a jak widać po innych klubach (większość hiszpańskich transferów to nieporozumienia) nie każdy zabrany Hiszpan z ligi podwórkowej robi u nas furorę.





Czyli które? Burliga, Klemenz czy Peszko to są transfery do dupy? To na co ty liczyłeś? Na zawodnika za darmo, ściąganego na biegu, którego po pół roku sprzedamy za milion w twardej walucie?
mr_kwolf napisał(a):Wyświetl post
Dodam jeszcze, że jak czytam twoje posty to odnoszę wrażenie, że wydaje ci się że był u nas menadżer takiego Żurkowskiego, powiedział "Szymon przyjdzie tutaj grać za 10k pln miesięcznie, za darmo, tylko go weźcie", a Głowacki mu odpowiedział: "przykro mi, zbieramy na gruby kontrakt Wasyla bo to mój kumpel z boiska, więc niestety musicie iść do Włoch".
Jako, że interesuje się nie tylko Wisłą, ale i całą Ekstraklasą dłużej niż rok, to napiszę Wam co kluby robiły w sytuacji podobnej do naszej:
- miały narzucane limity wynagrodzeń. Np. Ruch Chorzów w sezonie 13/14 miał limit 15 tys.zł miesięcznie na piłkarza. Fakt, że oszukiwali i dawali pod stołem, nie zmienia faktu, że tego typu ograniczenia (choćby wewnętrzne) mają sens. Ruch Chorzów z tym limitem zajął 3 miejsce w lidze. Odkryli wtedy Helika, Buchalika, Lipskiego i Dziwniela.
- wypożyczały z lepszych klubów młodych i niechcianych piłkarzy. W ten sposób Górnik Zabrze miał Wieteske, a Ruch Niezgodę. Po takich piłkarzy sięgano także do klubów zagranicznych;
- ściągano zawodników z niższych lig, wielu ściągano na testy;
- sięgano po kierunki biedniejsze niż ESA. Wyciągano zawodników z Estonii, Słowacji czy Afryki.

Nikt jednak nie podpisywał 9 piłkarzy o średniej wieku 31 lat i wysokich kontraktach. W ten sposób ani się nie oszczędza, ani nie daje sobie zarobić w przyszłości. Przykład Śląska Wrocław pokazuje , że prowadzi to tylko do powiększenia spirali długów. Tam jednak jest sugar daaddy w postaci miasta. U nas? Będziecie to Wy, kibice.
Odpowiedz cytując