rozarian napisał(a):

Faktem jest, że Wisłocki rozmawiał z Kitą. Przedstawił mu sytuację Wisły i nawet jakby, coś, gdzieś, kiedyś się wydarzyło, to zapraszał do Krakowa Nie wiem tylko, czy Kita nie jest już zbyt ciężko doświadczony biznesem piłkarskim, by pakować się w kolejną taką przygodę.
|
Dla Kity jako miłośnika futbolu i udziałowca to z pewnością spora "frajda" zarządzać klubem, tym bardziej tak rozpoznawalną marką jak Wisła. Poza tym roczna inwestycja w Nantes to może 3 lata inwestowania w Polsce w klub? Ciężko nawet określić jakieś konkretne liczby dotyczące takiego przedsięwzięcia, ale jeśli Kita zdecyduje się przyjść za namową Wisłockiego i kogoś jeszcze pod Wawel to jest zalążek na wyjście z tarapatów finansowych na być może kilkanaście lat? Kto wie? Pożyjemy zobaczymy...