Faktem jest, że Wisłocki rozmawiał z Kitą. Przedstawił mu sytuację Wisły i nawet jakby, coś, gdzieś, kiedyś się wydarzyło, to zapraszał do Krakowa

Nie wiem tylko, czy Kita nie jest już zbyt ciężko doświadczony biznesem piłkarskim, by pakować się w kolejną taką przygodę.