|
Gdyby nie Wisła, mój klub od zawsze i na zawsze, nic nie łączyłoby mnie z większością z Was, politycznie jestem od Waszych poglądów odległy o całe galaktyki, nie jestem w Socios - i opowiem Wam, jak sprawa nowego prezesa wygląda z mojej perspektywy, z bardzo lewego sektora.
Otóż z mojej perspektywy sprawa ta wygląda na klasyczną antywiślacką nagonkę.
Czy ten Leśkiewicz ma jakieś zarzuty? Toczy się przeciwko niemu jakieś śledztwo? Rozumiem, że nie, bo red. Jadczak albo jakiś inny Fortuna by to wyciągnął.
Leśkiewicz był w SKWK w roku 2016, być może się z SKWK indentyfikował. W roku 2016. Problemem byłoby, gdyby się identyfikował z SKWK w roku 2018 - wtedy gdy już powszechnie było wiadomo, że to organizacja rządzona przez działających na szkodę Wisły przestępców.
Najważniejsze: są jakieś zarzuty do transparentności działań Socios? Ktoś wynosi kasę w reklamówkach albo wytransferowuje ją za "usługi consultingowe"? NIE MA takich zarzutów, wszystkie rozliczenia są publicznie dostępne.
Zobaczcie: w tej sprawie nie ma cienia dowodu, który by świadczył przeciwko Leśkiewiczowi. Jego nawet nie ma za bardzo o co oskarżyć!!!
Na koniec rada dla tych, którzy nie ufają nowemu prezesowi: patrzcie mu na ręce. On się nie obrazi. Ale nie przekreślajcie człowieka za to, że w 2016 robił coś, co najwyraźniej nie było wtedy ani prawnie, ani etycznie podejrzane.
|