WHITE*STAR napisał(a):

Skąd to przekonanie, że Polacy są tańsi? Wszak już potyczki naszych drużyn w europejskich pucharach oraz powodzenie piłkarzy z hiszpańskiej 3. ligi powinny być wystarczającymi dowodami na przepłacanie w Ekstraklasie.
Poza tym, może ktoś mi wytłumaczy. Jak będąc świadomym obecnej sytuacji finansowej można chwalić klub za podpisanie kontraktu z drogim w utrzymaniu zawodnikiem, który zagrał już w Ekstraklasie 8 pełnych sezonów i jeszcze nikt go stąd nie wykupił? Zrozumiałym, gdyby sięgał po niego beniaminek. Natomiast Wisła miała szukać oszczędności i myśleć o zarabianiu. Janicki nie odpowiada żadnemu z tych założeń.
|
Bo nawet taki Palcić zarabiał więcej niż Niepsuj, a pewnie +- tyle co Janicki czy Mak. Dodatkowo ściąganie w sierpniu/wrześniu ludzi po 30 osobową kadrę kończyło się gigantycznymi łącznie wydatkami na pensje. Śmieszy mnie założenie "hej można było nie kupować tych Perezów i byłoby zajebiście". Tylko jest druga opcja : co jakby sprowadzeni zostali TYLKO Perezy i Balanyuki? Jak by to wyglądało? Zero logiki.
Piszesz butnie, że Janicki jest drogi. Skąd to wiesz? Nie wiesz i tyle, budujesz sobie narrację pod z góry dobraną tezę. Wisła na warunki EKS daje niskie pensje, naprawdę niskie. Jest to sprawdzony solidny ligowiec, a Wisła takich (lub nawet gorszych) pod kontraktami ma obecnie bardzo niewielu, aktualnie to nie licząc sprowadzonego tercetu graczy było takich...
6 Wasilewski, Sadlok, Klemenz(?), Lis(?), Savicevic, Kolar. Lodu, naprawdę lodu, bo trzeba mieć kim grać.