|
Zastanawiam się, co się jeszcze musi stać żebyśmy poszli pod urząd miasta. Nie wymagam od urzędu, żeby dawali nam kasę, jak np. Lechii, ale też chcę żeby współpracowali. Niestety kaście wydaje się (może i słusznie), że jest nie do ruszenia. A cały ten ZIS to mi zalatuje czosnkiem.
Jeśli sami nie zaczniemy ich cisnąć, tworzyć grupy lobbingowej (kibice, przedsiębiorcy, media) to nic się nie zmieni. Nawet jeśli za 50 lat Majchrowski przegra wybory.
Nie pozdrawiaj antypolskich ruchów.
|