Wyświetl pojedynczy post
maro500
Junior Member
 
Od: 12.2018

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#84994
Stary 23.05.2019, 15:51
Janicki piłkarsko po odbudowaniu byłby na pewno wartością dodaną - ale już teraz mamy na poziomie okołoekstraklasowym na środku Sadloka, Wasilewskiego, Klemenza - plus przy okazji młodzi piłkarze z tyłu nie odstawali od grupy spadkowej ekstraklasy w sposób znaczący. Na lewej obronie po odejściu Pietrzaka grał będzie Grabowski (bo jest obowiązek gry młodzieżowcem. Ucieszyłbym się z transferu Janickiego, ale trzeba mierzyć siły nad zamiary. Zakładając odejście Pietrzaka z tyłu na razie mamy: Grabowskiego, Sadloka, Wasilewskiego, Klemenza, Niepsuja, Burligę. Przyjście Janickiego oraz ewentualnego zmiennika dla Grabowskiego na lewej obronie dałoby nam względny komfort - w razie potrzeby mamy również młodych, którzy pewnie będą przynajmniej jesienią trenować z pierwszą drużyną i grać w IV lidze w rezerwach. Może w końcu do pełnego zdrowia i formy wróci Bartosz. Wtedy nawet niekoniecznie musimy sprowadzać rezerwowego za Grabowskiego (chyba że upieramy się na młodzieżowca) - Bartosz od biedy przecież zagra na lewej obronie

Przyjście Maka za Peszkę oraz utrzymanie Błaszczykowskiego zabezpiecza nam podstawową parę skrzydłowych, w pierwszej jedenastce zakładając ustawienie 4-2-3-1 pewnie w pomocy i ataku by wyszli (przy zachowaniu zdrowia): Basha, Savicević, Błaszczykowski, Drzazga, Mak, Kolar. Większy problem mamy z rezerwowymi - Plewka, Boguski, Brożek, Balicki, od biedy na prawe skrzydło Bartosz (zakładając zdrowie), ewentualnie Wojtkowski (ale on o ile początkowo mnie przekonywał, to teraz mam duże wątpliwości co do jego zdrowia i profesjonalizmu). Słowem - przydałby się nam pomocnik środkowy, z jednej strony umiejący walczyć, z drugiej ogarniający grę do przodu (dobrze by było, żeby mógł zagrać w razie potrzeby na skrzydle). Konia z rzędem dla Stolarczyka i scoutów Wisły, jak znajdą kogoś takiego, kto by za stosunkowo nieduże pieniądze chciał się odbudować przy Stolarczyku lub pokazać w nieco bardziej poważnej piłce. Oczywiście dziury można łatać młodzieżowcami i juniorami, ale oni przede wszystkim będą się ogrywać w rezerwach
I jeszcze jedno - czysta wartość piłkarska nie musi dać oczekiwanych wyników, przecież równie ważne jest ogarnięcie taktyki oraz zwykła walka. Za przykład może służyć Puszcza Niepołomice - poza kilkoma (chyba odpuszczonymi) meczami pod koniec sezonu z drużynami grającymi o utrzymanie jest to zespół, który opiera się na walce - większość jego piłkarzy nie dostałaby kontraktu w pierwszej lidze. Ale dzięki jeżdżeniu na tylnych częściach ciała i skrupulatnie wypełnianej taktyce (oraz w tym sezonie dzięki Drzazdze w pierwszej rundzie) spokojnie się utrzymali. Może w tych trudnych latach lepiej iść w tym kierunku? Na europejskie puchary i tak szturmu nie przypuścimy, zresztą wyjazd na Kaukaz czy Bałkany by dostać w cymbał od miejscowych drwali na stadionie typu ruina w stylu Rakowa czy Sandecji nie wyglądałaby dobrze wizerunkowo. Zamiast tego utrzymujmy się spokojnie w lidze, spłacajmy po kolei zadłużenie i budujmy solidne fundamenty na przyszłość (akademia)
Odpowiedz cytując