|
Panowie, sytuacja jest dla mnie jasna.
O ile ewentualna podwyżka cen biletów o te przykładowe 5 zł nie sprawi, że frekwencja jakoś specjalnie spadnie, o tyle absolutnie nie wierzę, żeby obniżka cen o 5 zł sprawiła, żeby nagle zaczęło chodzić kilka tysięcy osób na mecz więcej - a taki jest przelicznik, żeby w ogóle utrzymać obecny poziom przychodów z tego tytułu.
Jeśli ktoś chce mnie przekonać, że sprawa wydania 25 czy 30 zł za bilet jest dla jakiejś wielkiej rzeszy kibiców "być albo nie być" dla przyjścia na stadion, to sorry, ale raczej będzie ciężko, po prostu nie uwierzę.
|