Wehrmacht napisał(a):

Wow, jestem zaskoczony, że poza jednym przypadkiem próbującym zawrócić - nomen omen - Wisłe kijem wszyscy potrafią się zgodzić, że ceny na Wisłę sa obecnie śmiesznie niskie. Co do argumentacji - że kogoś stać teraz na mecze, ale nie będzię go stać gdy cena sie zmieni o np. 5zł to szkoda nawet czasu.
serek.c2 - skoro jest taka zgoda w narodzie, to może warto taką propozycje klubowi przedstawić? Wątpie, by ktokolwiek zauważył różnice w cenie nawet tych najtańszych biletów jeśli ktoś ją podniesie o 5zł. Tak samo jak i wątpię by ktoś szczególnie długo rozpatrywał cenę tych droższych biletów jeśli ich cena sie zmieni o 10zł.
Karnety to samo - jeśli suma pojedyńczych biletów na mecz wynosi w sezonie dajmy na to około 750-800zł (mysle o normalnych biletach na trybuny E czy H) to niech karnet kosztuje 600-650zł, a nie 500zł. I tak kupując go jest się sporo do przodu i średnio na mecz wychodzi to 33-36zł przy 18 meczach. Jeśli chcemy jeszcze kiedyś oglądać Wisłe z pierwszej dekady tego wieku, to niestety innej drogi nie ma. Mnie przeraża jak czytam uświadomiony, że teraz za mecze Wisły płaci sie tyle co za paczkę fajek albo mniej niż za zestaw w McDonaldzie... to jest jakas abstrakcja. Jeśli ten klub ma przetrwac, to to musi sie zmienic. Lepiej chyba zrobić coś takiego niż co pol roku kupować na siłe akcje, koszulki i inne takie, bo klub upada. Na ostatnim meczu ktos dostał pamiątke za bycie 300,000 kibicem Wisły na stadionie w tym sezonie. Łatwo policzyć, ze głupie 5zł za mecz kazdego kibica, to 1,5 miliona wiecej w kasie Wisly. 1,5 miliona to utrzymanie calego sztabu i druzyny przez 2 miesiace.
Naprawde zastanawiam sie gdzie sa granice cebulactwa (no chyba, ze to trolling) zeby bronic jak niepodległości kwoty 5zł.... w 2019 roku w Polsce. Niektórzy chyba nadal mentalnie zyją w latach 90, albo przeprowadzili sie tu niedawno z Mołdawii. Serio - mówić, ze sie chodzi na mecze, ale gdy cena sie zmieni o 5 (słownie: P I Ę Ć) złotych, to juz będzie Wisła "tylko dla bogatych", to jakiś inny poziom fantazji.
Ja uważam, że nawet kwota 10-15zł więcej za mecz na te droższe trybuny nie byłaby zła. Wolę wydac raz więcej na karnet i mięc spokojnego ducha, ze klub sobie radzi niz załowac tych 10zł, a potem sie zastanawiac - upadnie, czy nie upadnie. Czy bede miał kasę na nowe akcje czy inne zbiórki czy nie.
Mam nadzieje, ze ktoś to klubowi przedstawi jako propozycje. (Serek.c2 )
|
Ja dziś idę do kina, bilety mam za darmo z firmy ale jak będę chciał kupić popkorn/colę/sok etc. dla siebie i drugiej połowy to pewnie 40-60 zł wybulę.
Uważam że klub powinien przemyśleć cennik (czytaj - podnieść ceny na
większość sektorów), a do ściągania nowych kibiców są Grupony, promocje, konkursy, umowy z korpo /mediami /marketami etc.
Czasu pozostało mało, niech ktoś z socios zagada do nich.