|
A może problemem nie jest wysokość cen najtańszych biletów, ale mała rozbieżność cenowa pomiędzy biletami najtańszymi a najdroższymi?
To jest jednak piłka nożna, czyli rozrywka masowa i dla ludzi, którzy mają czas wolny w weekendy (czyli przede wszystkim takich, którzy albo się z różnych powodów nie dorabiają, albo mają już względnie ustabilizowaną pozycję finansową). Nie widzę powodu, dla którego najtańszy karnet ulgowy nie miałby kosztować 250 zł, a najdroższy rodzinny - 1000.
W jakiś sposób korelowałoby to z rozwarstwieniem społeczeństwa. Dopóki polska gospodarka nie wejdzie w jakiś potężny kryzys i wszyscy nie będziemy na powrót podobnie biedni, sytuacja w której jedni są bogaci, inni średni, a jeszcze inni żyją skromniej będzie normą.
Ostatnio edytowane przez czaro : 22.05.2019 o godz. 11:01.
Konta "czaro" na innych portalach (w tym tt) nie są moje. Nie odpowiadam za publikowane tam treści.
|