|
Ja bym jeszcze dodał, że zrywy mają to do siebie iż są spontaniczne i jednorazowe więc na kolejna wyprzedaż akcji w 24h bym nie liczył. Faktycznie wygląda to bardzo nieciekawie w kontekście nieprzychylności naszych wierzycieli. Dodajmy jeszcze brak chętnego inwestora na wywalenie w długi kilku milionów i voila, mamy problem reguralnie co pół roku. Teraz, istnieją 2 ścieżki:
1) Albo będziemy regularnie spłacać zadłużenie, zaciskać zęby i ciąć koszty, co oczywiście bedzie sie wiazalo z regularnym oslabianiem poziomu sportowego i skutkować spadkiem, a jak pokazuje przykład ruchu może sie to skonczyc katastrofą bo raczej w 3 lidze ciężko jest spłacać zadłużenia z ekstraklasy, spirala się nakręca i ostatecznie konczy sie w 4 lidze z długami a można było pare lat wczesniej znaleźć się tam bez długów.
2) Ostatecznie nie wytrzymamy, kroplówka się wyczerpie i będzie trzeba ogłaszać upadłość, jak nie za pół roku to za rok.
Realny i logiczny plan w tych okolicznościach? Balansować kilka lat na pograniczu grup mistrzowskiej/spadkowej i regularnie spłacać zadłużenie bez głupich szarż na puchary czy mistrzostwa po jakiejś przypadkowej serii 4 zwycięstw z rzędu. Czy jest to wykonalne? Jeśli nie dojdziemy z degeneracją składu do poziomu zagłębia sosnowiec to raczej tak, gorzej jak cięcie kosztów spowoduje, że będziemy mieć za rok/dwa lata 1 ligowy skład z emerytami, wtedy już chyba lepiej od razu lecieć do 4 ligi bo lepsze to niż wtrącenie się w ewentualna spiralę spadków.
|