Mintokur napisał(a):

Zgadzam sie z wolfy w 100 %
Co do inwestora - cudów nie ma, przepraszam że zburzę niektórym świat, ale święty Mikołaj nie istnieje. Przynajmniej ten gruby z reklam Coca Coli.
Przykro mi ,że tak jest ale staram sie być realistą i nie wierze aby ktoś przeją klub z takim zadłużeniem.
Akcje pomocowe KIBICÓW (koszulki , karnety , Socios , ReymonTTa 22 , Beestfund akcje) stanowiły wg różnych zródeł pomiędzy 7 a 10 milionów zł zapewniając funkcjonowanie klubu. Można śmiało uznać , że to MY KIBICE uratowaliśmy ten klub przed upadkiem i pośmiewiskiem.
Tak to MY KIBICE (a nie św Mikołaj jak słusznie pisze wolfy) podarowaliśmy klubowi drugie życie ,
a Królewskiemu , Jażdżyńskiemu i Kubie pomogliśmy zostać rycerzami na białym koniu ratującymi naszą ukochaną królewnę Wisełkę.
|
Królewskiemu, Wisłockiemu, Jażdżyńdkiemu i Kubie trzeba oddać to co ich, bo praca ich i ludzi przez nich ściągniętych to jest wartość dodana kilkunastu milionów złotych. Sama pomoc prawna kancelarii Leśnodorskiego i gra Kuby za symboliczne pieniądze, ale też praca medialna i ta cicha, negocjacje z dłużnikami i możliwymi sponsorami, restrukturyzacja, wnioski do PZPN. Długo by wymieniać.
Pomysł z akcjami? Majstersztyk.
Ale bez kibiców tego nie uciągną. To normalne. Wszystko zależy od nas.