Konrad. napisał(a):

Wolfy - Lis nie zagrał tragicznie, ale znowu były babole.
Raz: przy spalonym piłka między nogami.
Dwa: tuż przed naszym drugim golem, Górnik ostro założył pressing na obrońcach, ci wycofali piłkę do bramkarza - ten jednak zamiast ją wybić na pałę, przypomniał sobie, że umie grać nogami! I podał tuż przed pole karne pod nogi piłkarza Górnika...
Hejt to wyzywanie piłkarzy, ciśnięcie im. Jeżeli ktoś uważa, że Lis jest słabym bramkarzem - to ma prawo to wyrazić na forum.
Co do wstydzenia się po dobrym meczu krytkowanego zawodnika - ja zawsze zaznaczam, że trzymam kciuki, żebym się mylił. Oby za dwa lata gdy Lis odejdzie z Ajaxu do Manchesteru, mój post był cytowany jako tych "którzy się nie znali".
|
Sorry, ale strzał ze spalonego z bliskiej odległości to nie babol. Podobnie złe wybicie pod presją.
Gdybyście oglądali mecze ekstraklasy innych drużyn ( a w niektórych przypadkach - w ogóle je oglądali), to byście zauważyli że takie "babole" popełniają w każdym prawie meczu bramkarze uważani za bardzo pewnych.
Różnica jest taka że nikt tego nie pamięta.
Lis zagrał dobry mecz z Górnikiem, miał kilka dobrych interwencji, przy golu nie zawalił (zawaliła obrona, poczynając od Hoyo Kowalskiego).
Ja nie wiem czy coś z Lisa będzie. Szczerze mówiąc to mam wątpliwości. Ale drażni mnie brak konsekwencji i szukanie dziury w całym.
P.S. a nasz środek pola z Plewką radził sobie całkiem dobrze z silnym środkiem pola Górnika Zabrze. Indywidualnie trzeba by to było prześledzić, ale bałem się że nas zdominują.