Ogryzek napisał(a):

|
Ale płatności po nim zostały realne - nie ma znaczenia czy mieliśmy w tamtym okresie na ten wielki budżet płacowy rzeczywiste pieniądze bo na końcu i tak musieliśmy z nich wyskoczyć.
|
Po nim - tak. Konkretnie - po zakończeniu grania o jak najwyższe miejsce w lidze, które to granie (i trenowanie przez Carrillo) odbywało się już wtedy w dużej części "na kredyt", z gratisową możliwością obserwowania jak się bawi "zarząd". Cholera wie czy gdyby w trakcie grania płacono (w miarę) terminowo, miejsce nie byłoby wyższe, przypomnę, że właściwie jeden(!) lepszy mecz mógł nam dać puchary.
A kadra nie była jeszcze zredukowana do tych, którzy jakoby mieli się akceptować możliwości opóźnień w wypłatach. Inna sprawa, że ta ostatnia selekcja, jak pokazały późniejsze wydarzenia, faktycznie została wykonana dobrze, aż szkoda, że zamiast opóźnień pojawiło się niepłacenie wcale...