Ogryzek napisał(a):

|
Za czasów Carillo nasz budżet płcowy był 5 w lidze i zajeliśmy owe 5 miejsce. Żadnej wartości dodanej. Poza tym droga zabawa. Nie urodzilismy nawet pucharów. Nie ma za czym teskinić.
|
Bez odróżnienia budżetu płacowego ogółem od budżetu płacowego na piłkarza ta dyskusja nie ma sensu. U nas w tamtym sezonie problemem był ten pierwszy budżet, nie ten drugi.
No i oczywiście, "drobny" niuans taki, jak to, że za czasów Carrillo, to akurat nasz budżet płacowy był raczej wirtualny, nie realny, więc używanie go jako bazy porównania do klubów, które płaciły faktycznie i terminowo jest fajną zabawą, ale tylko statystyczną.