Wehrmacht napisał(a):

|
W sumie krotko, bo mecz bez stawki (dla nas) i bez sensu: Klemenz - mecz zycia. No doslownie oczy ze zdumienia przecieralem, a jak to zestawic z pierwszym Sosnowcem, to chyba wczorajszy wystep byl jakims snem. Az sie zaczalem zastanawiac nad para Klemenz - Wasilewski i Sadlok w koncu na lewa gdzie zawsze powinien grac. Hoyo-Kowalski - niczego wiecej od 15 latka bym nie oczekiwal, wiekszosc meczu gra na alibi, ale podkreslam, ze w tym przypadku to jest komplement. Oby dogral reszte sezonu i powoli zaczal probowac innych zagran i moze zaczal wygrywac pojedynki. Podsumowujac para obronna wczoraj wystep 9/10 w meczu z druzyna, ktora grala o zycie, co tym bardziej zwieksza zaslugi. Klemenz przestawial to bydle Robaka jak chcial, w ogole on wczoraj robil co chcial.
|
Życzyłbym sobie aby każdy stoper "grał na alibi" jak wczoraj Hoyo. Proponuję zobaczyć kto dograł piłkę na skrzydło przy akcji bramkowej.
Odwagi mu nie brakuje i to najważniejsze.
Co do Klemenza wyrabia się i ku mojemu zaskoczeniu mogą być z niego ludzie. Natomiast Sadlok raczej nie wróci na lewą obronę. Raz, że nie chce, a dwa że szykowany jest tam Grabowski z myślą o nowych przepisach.