|
Wczoraj , wracając z R 22 dowiedziałem się ze zmarł Pan Fryderyk Wrona. WIŚLAK z Libertowa , wielki zapalony oddany kibic - od zawsze i na zawsze. Na trybunach i nie tylko od 1947 roku. SIEDEMDZIESIĄT LAT KIBICOWANIA NA STADIONIE. Mega pozytywny gość, kopalnia opowieści, humoru , wspomnień, świadek historii TS. Będzie Pana brakowało. Dzięki Panie Frydziu. Doglądaj Wisełki z góry.
Jeśli ktoś nie rozumie, w jakim klubie gra i dla kogo, to niech stąd lepiej odejdzie i nie zawraca głowy - mówi ostro były piłkarz "Białej Gwiazdy", MAREK MOTYKA
|