wolfy napisał(a):

Ja mam o tyle problem że defensywnie nasz środek pola nie istniał. Piłkarze Zagłębia wbiegali nim jak chcieli, również w pierwszej połowie.
Nie mam pretensji do Szota ale jego gra defensywna to było zwykle stanie przed stoperami i próby wybijania piłek. Nie twórzmy mitów.
Trzeba to potraktować w kategorii doświadczenia dla tych zawodników, ale będzie to miało sens jeśli rzeczywiście zostaną w Wiśle (nawet na wypożyczeniach) na przyszły sezon i będą grali (gdziekolwiek).
|
Problem był głębiej i to całego zespołu, choćby dlatego że nasza obrona w pewnym momencie stała cały czas na 16 metrze.. a Lis tak się uparł na długie piłki że na początku drugiej połowy że każda akcja to był przechwyt rywali. Zaglebie oddało 10 strzałów w 6 minut. Nie da bronić w ten sposób, ale z dwójki Szot Boguski większe pretensje można mieć do tego drugiego. Wydawało się wielokrotnie że Szot jest zupełnie sam w srodku i w przeciwieństwie do Boguskiego robił od niego więcej w defensywie.
Zresztą gruby włożyć wczoraj Bashe koło Szota i Wasyla obok Hoyo to obraz gdy mogłyby być zupełnie inny.
Szneka napisał(a):

|
Kto jeszcze oprócz Nowaka wtedy odszedł? Adam Buksa?
|
Buksa u nas bardzo krótko trenował, wyjechał na pół roku do Hiszpanii i potem wrócił już do Lechii