|
Pamiętam jak kiedyś graliśmy w Gdańsku w lany poniedziałek, godzina chyba była podobna, ale już pogoda skrajnie inna. Wyjazd do Wrocławia wypadł kiedyś w Wielki czwartek, to chyba jednak lepszy dzień świąteczny i wolny, niż środek tygodnia.
Bo takich stworzył nas świat, pełnych pogardy, zła i grzechu. Więc zawsze dumnie będziemy trwać, teraz i zawsze i na wieki wieków.
|