Książę Palownik napisał(a):

Jasne, że pewności przecież nikt nie ma.
Jednak bez wątpienia ostatnie wyniki mogły niejednego inwestora zniechęcić. W przypadku gry Wisły w grupie mistrzowskiej mieliśmy szanse na puchary, a i kasa byłaby zupełnie inna na koniec sezonu. W tej chwili już wiemy, że w pucharach zagramy najwcześniej za 1,5 roku. I to przy najlepszych wiatrach. A to właśnie puchary są tym, co szczególnie zachęca inwestorów.
|
Brak pucharów miał zniechęcić bardziej niż długi, gangsterka, burdel w klubie? Bez żartów.
Jeśli ktoś myśli poważnie o naszym klubie to w perspektywie szerszej niż pół roku. Bez cierpliwości nawet nie ma co myśleć o inwestowaniu w polską piłkę.
Puchary w tym momencie to byłby nasz blamaż. Nie dość że startujemy już końcem czerwca, bez okresu pełnego okresu przygotowawczego to jeszcze musimy zrobić przynajmniej 10 transferów do klubu, żeby sportowo dać radę na jesień.
bódyń napisał(a):

A skad wiadomo, ze nie ma inwestora Ze nei ma przecieku to nic nie znaczy. Skonczyly sie czasy ze wszystko wszyscy wiedzieli
|
W klubie mieliśmy jedną 'wtykę' dziennikarzy którą już odstrzelono. Wisłocki wygadał się, że na przykładzie niedoszłego transferu Essiena sprawdził kto sprzedaje mediom poufne informacje z klubu.