|
Ja go nie spisuję na straty. On po prostu wymaga ogrania, ale E-klasa to dla niego w tej chwili zbyt wysokie progi. W kwestii Brleka i Kostala - przypominam Brlek przyszedł do nas po rozegraniu 112 meczy w najwyższej klasie rozgrywkowej w Chorwacji, gdzie liga wcale nie jest wybitnie łatwa. Przychodził do Klubu, gdzie oczekiwano od niego pewnych rzeczy jak od dorosłego piłkarza (którym był) i tego początkowo nie udźwignął. Kostal to jeszcze inna bajka, nie wiem dlaczego potrzebował tyle czasu, żeby odpalić (a teorii spiskowych knuć nie będę).
Plewka to cały czas melodia przyszłości - na Ekstraklasę jest w tej chwili za słaby, niech się ogrywa niżej.
Czesiu... Co ty robisz zarazo
|