|
Zawsze broniłem Lisa, bo uważam, że jest naprawdę rozwojowy i już dużo potrafi.
Miał dzisiaj pecha z mokrą murawą, piłką i rękawicami.
Wyszedł brak doświadczenia. Doświadczony bramkarz nie kozłuje dopiero co złapanej mokrej piłki na mokrej murawie, mokrą rękawicą. A tak uciekła piłka, po której był rożny i druga bramka.
Szkoda mi chłopaka, ale jeszcze się nauczy.
Po przegranym meczu wszyscy widzą błędy bramkarza, ale nikt nie widzi, że mogliśmy strzelić 2-3 bramki więcej, przy zimniejszej głowie atakujących.
To nie Lis jest winien porażki.
A przynajmniej nie tylko on.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|