Cytat:
Szkoda Lisa,właśnie widziałem jak miał łzy w oczach,odpuście mu i nie wyzywajcie.
Przed drużyną ważny mecz,wsparcie Lisowi będzie potrzebne.
Nie wiem czy deszcz/mokre rękawice nie miały wpływu na jego błędy.
|
Nie, nie miały.
Od pierwszej kolejki rzucała mi się u niego w oczy jedna cecha: facet nie umie łapać piłki!
Początkowo myślałem, że może to trema - wiadomo przeskok między 3tys osób w 1lidze, a ekstraklasą jest spory... Niestety przez cały rok, Lis to potwierdza...
Tu nie chodzi tylko o te kiksy i ewidentne babole. Mnie u niego wnerwia to jak wiele wysiłku potrzebuje aby obronić strzał lecący w niego, czy też metr obok... Bardzo rzadko "klei" piłkę...
Także albo gościu nie umie łapać piłki - co dyskwalifikuje go jako bramkarza na tym poziomie. Albo ma problemy z koncentracją - co dyskwalifikuje go jako bramkarza na tym poziomie.
Trudno mi się też pozbyć wrażenia, że facet cały czas myśli jak wygladąć "efektownie" w tv, zamiast po prostu bronić. Przy pierwszej bramce było widać, że myślami jest gdzie indziej, już "zaprogramował się" pod konkretną pozycję...
===
Jeśli chodzi o grę całej drużyny: na plus. Gdyby nie bramkarz, pewnie byłyby trzy punkty - a pamiętajmy jak dobrze w tym sezonie punktuje Piast.
Widać było, że jednak ten maraton niedziela-środa-sobota, to za dużo na drużynę z tak krótką ławką rezerwowych... Peszko, Drzazga już oddychali skarpetkami w drugiej połowie...
Przy dobrym układzie wyników (trzeba trzymać kciuki za Arkę jutro), remis może dać nam awans, a zwycięstwo szóste miejsce. Jest dobrze.