|
Mecz fajny, 1 połowa optycznie dominacja dla Piasta , dla nas połowa nr 2. Valencia robił im gre, brał ciężar na siebie, utrzymywał piłke, ogrywał dwoch zawodnikow Wisły więc robił przewage... bez niego nie ma Piasta.
Szkoda błędu Lisa. Przy drugiej można jeszcze było wybić z rożnego.
Klemenz kojarzy mi się cały czas z grą do Lisa.
Obwiniałbym również napastników którzy zmarnowali sam na sam. Z perspektywy trybun nie widzialem kto tam byl ale były dwie gdzie po drugiej padło na 3:1(Należało wtedy skończyć to przy pierwszym strzale). No szkoda.
Co do dopingu to jesteśmy chyba ewenementem w ekstraklasie, że niemal do każdej przyśpiewki dołącza się większośc stadionu a jak piłkarze poniosą to cały. Robi się głośno. To mnie cieszy bo na większości pikole siedzą jak w teatrze i dołączą się do którejś z kolei przyśpiewki.
Z Zagłebiem już był mecz o wejscie do pierwszej 8 kilka sezonów temu. Chyba był remis u nas 1:1 a trzeba było wygrać.
Będzie ciężko noo ale to ekstraklasa, każdy z każdym...
|