krysztal napisał(a):

|
Aj jakże niektórych boli że nie mają żadnego wpływu na sytuację w klubie i jedyne co mogą to pomruczeć trochę pod nosem albo wypłakac się na forum.... a reszty juz mi się nie chce przepisywać ale też pasuje jak ulał
|
Fakt. Boli.
Z tym, że geniuszu nie chodzi o sytuację w klubie, tylko na trybunach.
Boli mnie, że nie mam już 20 ani 30 lat i nie będę podchodził pod gniazdo, żeby debilom tłumaczyć, że działają na szkodę klubu.
Bo:
- po pierwsze do tępych łbów nic nie dotrze
- po drugie, ich jedynym argumentem będzie w najlepszym przypadku dla mnie liść, a jak napisałem wyżej nie mam już 20 czy 30 lat, żeby się w to bawić.
Po drugie, debile nie rozumieją, że nawet jak uzbierają (w co poważnie wątpię) na zapłacenie tej i kolejnych kar, to w żaden sposób nie odbudują wizerunku Wisły, któremu szkodzą bardziej niż Jadczak.
A ktoś, kto szkodzi wizerunkowi Wisły nie ma prawa nazywać się jej kibicem.
Taki ktoś, to osoba, która dla własnej przyjemności wykorzystuje okazję, że jest mecz Wisły, tylko po to, żeby się zabawić. Dla mnie to nie ma nic wspólnego z kibicowaniem. Ale ja jestem stare pokolenie.
Zabawa w prowokowanie kar jest tylko nieznacznie lepsza od okradania klubu przez wynoszenie wpływów meczowych w siatkach z Biedronki.
Możecie sobie nawet uzbierać na 10 kar z góry. W dalszym ciągu jednak nie uzbieracie na poprawę wizerunku Wisły w mediach i u potencjalnych inwestorów. Wręcz przeciwnie, będziecie ten wizerunek nieustannie pogarszać. I to was przekreśla jako kibiców, chociaż race są ładne.
Tak czy owak, dzisiaj sobie mruczymy na forum, ale niedługo dojdzie do tego, że na trybunach będzie inaczej, że będą zakazy stadionowe, kary indywidualne, albo nawet odpowiedzialność zbiorowa za przekraczanie przepisów.
Być może dzisiaj jeszcze rozwinięcie flagę sharksów, zapalicie race, bo według was jest to w porządku. Jednak w Polsce coraz szybciej będzie się zmieniało podejście do zachowania na stadionach.
Wasz czas jest krótki.
Życzę wam jak najgorzej.