|
LODU !
Ludzie... Za bardzo się niektórzy rozochocili po derbach (które rządzą się swoimi prawami) i po ostatnim meczu, gdzie graliśmy z klubem zatrudniającym sabotażystę... Przyszedł słabszy mecz i od razu zawodzenie.
Wszystkie powody, dla których przegraliśmy zostały podane we wcześniejszych postach. Tak - macie rację.
A teraz wspólnie cofnijmy się pamięcią parę miesięcy wstecz i wspólnie odpowiedzmy sobie na pytanie: czy wczorajsza porażka to coś niespodziewanego ? Dla mnie nie bardzo. Owszem, chciałbym, żebyśmy pocisnęli znowu 4:0, albo ze stanu 3:1 zrobili 3:5 dla nas, tak jak w poprzedniej rundzie. Chciałbym, żeby rezerwowi stanęli na wysokości zadania. Ale stało się i nie ma co rozdzierać szat - cieszmy się, że w sezonie, w którym przeszliśmy największą burzę w historii klubu, mamy tyle sportowych emocji. Nie mamy drużyny sprzed 17 lat i trzeba brać na klatę (bosszszzz.... to już tyle czasu?), że zdarzą nam się takie mecze jak wczoraj. Bez napinki, bez ciśnienia - mamy w sztabie szkoleniowym inteligentnych ludzi , którzy też czasem popełniają błędy, ale mam dziwne przeczucie, że potrafią wyciągać logiczne wnioski - dajmy im pracować w spokoju. Jak to brzmiało? "Dumni po zwycięstwie, wierni po porażce". W sobotę widzimy się na R22.
Czesiu... Co ty robisz zarazo
|