ode mnie za wczoraj laurka dla Peszkina
Lucek pisał ze chłop chaotyczny

Proponuje prześledzić cały jego mecz, szczególnie wczorajszą gre bez piłki. Można sie ze Sławka śmiać, i prawdą jest ze od czasu do czasu odetnie mu prąd. (tylko odcięcie prądu u niego polega na tym ze sie wpierdala w typow, ferwor walki, niczym bojka szybka na osiedlu, a nie że stoi i przechodzi obok gry.)
Ale wczoraj kręcił aż miło tym swoim pachołkiem, do tego pare razy uratował straty kolegów np. straty baszy na srodku pola po ktorej moze isc kontra w przewadze, ale peszkin widział to i chlopa sfaulował przerywając im akcje, Możdzenia też raczej brał pod kartkę.) Jakby po drugiej stronie boiska biegał taki drugi Peszkin wczoraj, 3 punkty jechaly by do Krakowa.
Imho progres widac u niego z meczu na mecz.
A co do Klemenza. Skoro Lisu sie zastanawia 2x czy mu podać to juz nie świadczy dobrze o tym.
Serio, wczoraj oglądałem mecz czułem sie jak na betonowym boisku pod blokiem, kiedy brakuje jedego do gierki i łapiemy chłopa z ulicy na sztuke by stał.