Wyświetl pojedynczy post
Reserve
Senior Member
 
 
Od: 06.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#255
Stary 04.04.2019, 03:40
Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
Mówi się, że race są niebezpieczne. No jak się źle używa to są. Czy jakaś raca kiedykolwiek komuś na meczu w Polsce zrobiła krzywdę? Tak samo niebezpieczne są schody na trybunie bo zawsze można spaśc i sobie krzywdę zrobić.
Tak, żeby daleko nie szukać: https://wspolczesna.pl/podczas-meczu...aca/ar/5675780
Co prawda głupek sam się poparzył, ale jednak raca jest uznawana za niebezpieczną. Racą możesz w kogoś rzucić, powodując poparzenie. Schodów raczej nie wyrwiesz i nie .......niesz nimi kogoś w głowę

Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
Tak więc o co cały ten krzyk w kwestii rac? O to, że zaborca coś kazał i poddani się musza słuchać a przy okazji będą "jebać" pod nosem na ludzi, którzy chcą zachować swoją wolność.
Nie, krzyk jest o to, że klub w takiej sytuacji finansowej musi płacić za głupie i krzywe akcje na trybunach.

Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
Co do płacenia kary. Generalnie w takiej sytuacji jesteśmy już od jakichś 5 lat. Czy będzie czas na Wiśle gdzie będzie można odpalić race? Czy ultrasi mają z tym czekac jeszcze dekadę? To też nie tak powinno być. Wiadomo, że kasy szkoda ale po pierwsze to jest kurestwo, że za takie coś są kary a po drugie ileż można być tym poprawnym politycznie albo kalkulować co się opłaca a co nie?
Odpowiadam ile wypadałoby zaczekać, ale warianty odpowiedzi są dwa - w zależności który pierwszy wystąpi:
1. Komisja Ligi przestanie karać za race na trybunach
2. Wisła wyjdzie z sytuacji finansowej na prostą i budżet klubowy nie będzie jęczał "litości" przy każdej karze od KL.

Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
Tym bardziej, że zjebana komisja ligi sobie karze jak chce i np za derby dostaliśmy w gratisie ze zwycięstwem 20 tys zł kary.
Tym bardziej głupotą jest dostanie kary za race, których miało nie być.

Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
To jest zwykłe dawanie sobie wchodzić na głowę przez jakichś śmieci, którzy ssą kasę na lewo i prawo od ludzi, których omamili prawem i swoimi chorymi przepisami.
Otóż tak, masz rację. W związku z tym jakie rozwiązanie proponujesz żeby tą sytuację zmienić? Jeśli będzie to rozsądne działanie to masz moje (i z pewnością nie tylko moje) pełne poparcie, przyjacielu!


Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
Dla mnie sytuacja jest patowa i z jednej strony race nic złego nie robią, uświetniają widowisko itd ale z drugiej strony KL jest chora i daje kary i tak jak mówisz szkoda kasy, tym bardziej, że teraz w Wiśle się nie przelewa. Generalnie i tak źle i tak niedobrze jednak bardziej mnie w....ia karanie za nic niż odpalenie rac pod groźbą kary finansowej.
Ale czy Ty w tym momencie robisz na złość KL czy Wiśle? Myślisz że na zebraniu KL będą w....ieni, bo spędzą 15 minut dłużej dyskutując jaką karę nałożyć klbuowi? Czy to jednak Wisła będzie bardziej poszkodowana w związku z nałożoną karą? Jeśli chcecie manifestować swoje zdanie, o tym że zakazanie rac jest głupie - to zostało to zrobione w głupi sposób. Bo KL to nie obchodzi, a klub sam w sobie nie ma takiego widzimisię - to nie Królewski zakazał rac, tylko KL.


Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
Co do pedałów czy picia w parku itp Specjalnie o tym wspomniałem bo wiedziałem, ze słowo "pedał" zaboli ludzi z wypranymi mózgami. Tu tylko napiszę dwa zdania
-skoro pedalstwo jest takie fajne i normalne to dlaczego sami tego nie praktykujecie? Przecież to normalne. Czyli skoro tego nie robicie to nie jesteście normalni?
-nazwanie pedała pedałem boli ale poprawni politycznie mówią, że to po prostu gej o innej orientacji seksualnej, ale jak ja napisałem "pedał" czy swoje zdanie na temat rac to nie zostałem nazwany osobą o innej orientacji myślowej, tylko Sebixem i idiotą.
Ad.1 - Bo jestem osobą heteroseksualną, nie gloryfikuję jak to ładnie się nazywa pedalstwa. Po prostu, nie przeszkadza mi to - żyję swoim życiem i to co kto sobie wkłada w dupę w zaciszu domowym nie jest moim interesem.
Ad.2 - Pedał, gej, homoseksualista - to tylko słowa, jak ktoś obraża się za pedała to jest .......nięty i tyle

Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
Tak wam się już w głowach pojebało, doszczętnie.
Również z prostej przyczyny nie mogę się zgodzić


Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
O piciu w miejscach publicznych. Kolejny argument jak wam mózgi wyżarło skoro od razu na myśl o piciu przychodzi wam jakieś awanturowanie się itd Ja po prostu napisałem o spożywaniu alkoholu w takich miejscach a wam, tym co zaborca wyprał mózgi już piana z pyska poleciała. A przecież:
-są kraje gdzie picie alkoholu jest dozwolone w miejscach publicznych (w Polsce w sumie też. Prawo mówi jedynie o zakazaniu spożywania alkoholu w niektorych miejscach publicznych)
-jak było euro w Polsce i alkohol się wszędzie lał strumieniami to jak wy to wytrzymaliście? Normalnie ludzie pili wszedzie. Okropne.
I znów się z Tobą zgodzę - prawo to prawo, ale nie zawsze jest ono rozsądne. Tu się nie rozchodzi o to, czy zakaz ma sens, czy nie. Chodzi o to, że gdy wypijesz sobie piwo w miejscu publicznym i dostaniesz mandat to płacisz go sam. A nie zrzucasz winę na klub. To tak jakbyś wtedy tą puszkę podrzucił ojcu który siedzi koło Ciebie i sam s.......ił. A, że ojciec ledwo wiąże koniec z końcem, to będzie miał ciężko ten mandacik zapłacić.


Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
I tak, to wszystko się sprowadza do tematu rac. Bo ja jedynie powiedziałem, że to normalna sprawa. Nie mówiłem, że rzucanie racami na boisko czy w innych kibiców jest ok. Powiedziałem o jak najbardziej normalnej rzeczy, że odpalenie racy powinno być normą i zgodne z prawem. No ale co wtedy pomyśli człowiek poprawny politycznie?
-że ja chcę promować rzucanie rac na boisko
-że race są niebezpieczne (ciekawe kiedy)
-że race sa do niczego niepotrzebne
-że i tak bez nich byłoby super
-że ich pan zakazał odpalania rac i jeszcze za złamanie zakazu da im karę.

Straszne to jest jak można ludziom namieszać w głowie i zrobić z nich takich służbistów i społeczniaków w złym znaczeniu tego słowa. Ja jestem ciekaw jak daleko by się wasze słuchanie zaborcy posunęło gdybyśmy żyli w innych czasach (II wś czy PRL). Ciekawe co byście zrobili i mówili "bo trzeba, bo tak jest, bo czasy się zmieniły"
Nie, rozmowa tutaj prowadzona nie była temat bezpieczeństwa przy odpalaniu rac i tego czy prawo jest dobre, czy nie. Całym "clue" tej rozmowy był fakt, że odpalenie rac w sytuacji jaką przeżywamy jest głupie i kosztowne. To jak palenie pieniędzmi w kominku, żeby się pokazać przed kimś, podczas gdy jutro możesz nie mieć kasy na drewno do tego kominka.

Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
Tak, czasy się zmieniły ale lizanie się po jajach z pedałami, plakanie na wszystko co jest spontaniczne, co ma jakąs genezie w tradycji i kulturze danego regionu/kraju itd to jest pseudointelektualizm i nic normalnego. Wy checie być na siłę mądrzy po prostu. A tak na prawdę tak jak WSH omotało wielu i wielu chodziło na ich pasku i się oszukiwało że jest ok tak wy jesteście po drugiej stronie i niby tacy nie sebixy się zrobiliście, tak dojrzeliście mentalnie, powyrastaliście z głupot itd ale tak na prawdę to wam poprawność polityczna zrobiła wode z mózgu i reagujecie ze wściekłością bo ktoś powie "sodomici łapy precz od naszych dzieci", albo powie, że race są ok i by chciał ich na stadionach. Żenada.
A Ty chcesz na siłę iść pod nurt, a później wrzeszczysz. Jak małe dziecko, któremu rodzina wzięła klocki lego, bo stwierdziła że jest zbyt nieodpowiedzialny, żeby się nimi bawić. I to jest ....a wina wszystkich dookoła, bo Ty jesteś na swoim dywaniku do zabawy i .... kogo obchodzi czy Ty te klocki połykasz, albo wsadzasz w nos. Żenada, dokładnie!

Odpowiedz cytując