|
To był jakiś kryminał. KRYMINAŁ. Drzazga szukający bramki w murawie, Kolar kopiący się po czole, Pietrzak cieniem samego siebie do spółki z Sadlokiem, a o Klemenzie nie będę wspominał, bo po prostu szkoda klawiatury... równie dobrze moglibyśmy grać dziś w dziesiątkę bez niego i nie byłoby różnicy. Klątwa Wisły trwa w najlepsze. Ważne mecze o tzw 6 pkt spieprzamy koncertowo, bo nie radzimy sobie z presją.
|