|
mam pytanie (na serio) , bo każdy tutaj stawia znak równości pomiedzy grą Klemenza a dramatem w obronie , czy faktycznie gość jest tak tragiczny ?
czy ktoś z komentujących pofatygował się oglądać go na treningach w gierkach , albo uważnie oglądał mecze Jagielloni z nim w składzie ?
czy cała ta opinia bierze sie z tego że Jaga go odpaliła ? bo to jeszcze o nizcym nie świadczy (patrz Bury, PeszkiN)
|