_bzyku_ napisał(a):

Na wstępie zaznaczę, że mimo iż nie zgadzam się z kilkoma decyzjami obecnego zarządu to chwała im za to, że wszystko poogarniali i mamy na jakiś czas spokój. Także spokojnie kolego, bo nikogo nie oskarżam tylko spytałem spokojnie o waszą opinie co prezes Wisłocki robił w Zurychu? Jakoś trudno mi uwierzyć w to, że nic mu wcześniej nie powiedzieli, że szykują wałek, że nic nie wiedział. Teraz odcina się od wszystkiego i wybiela. Ja tylko zresztą chciałbym poznać prawdę - tak samo jak prezes: Skoro rzeczywiście był zielony w temacie i nie wtajemniczony w nic to po jaką cholerą tam pojechał/go zabrali? Tego nie rozumiem.
|
Wrócił po kilku tygodniach stażu w Lizbonie "na gotowe" - nie było go ani przy negocjacjach z "czwórką" ani z parodystami z Kambodży.