MaLk napisał(a):

Za PRL-u.
Nie jestem do końca przekonany na ile analizowanie ówczesnej liczby obcokrajowców miałoby mieć znaczenie dla dzisiejszych okoliczności.
|
Miałem też na mysli lata 96-2008 później z przebłyskiem w 2011 i 2016 roku całkowita zapaść klubowej piłki.
Najlepsze drużyny po 89 były oparte na Polakach: Widzew Smudy, Legia Janasa, Wisła Kasperczaka, Lenczyka, Skorzy, Groclin za Radolskyiego , Lech Smudy.
Nigdzie nie mówię że przepis jest rewelacyjny i uzdrowi polska piłkę, ale jak nigdy nie spróbujemy to się nie dowiemy czy cokolwiek pomoże w rozwoju polskich klubów. Niżej jak mowilem upasc nie mozna i to podtrzymuje.
W końcu : obowiązek młodzieżowca w składzie to tylko pretekst do zmian. Bo za nimi muszą iść:
- zmiana polityki transferowej
- pompowanie kasy w akademię
- wzmożona rywalizacja wśród juniorów
- skończenie z wymówkami "nie gramy juniorami bo spadniemy i nastąpi zwolnienie trenera"
Koniec końców poprawa szkolenia i wyższy poziom piłkarski. O kasie z transferów nawet nie mówię bo kolega Ogryzek w innym temacie temat wyczerpał.