Czyli żeby było porządnie, to pewnie drugi milion też by się przydał - a wtedy mamy gdzie ogrywać zdolnych juniorów i mamy gdzie reperować zawodników z podstawowego składu (inna bajka - za czasów Kasperczaka, gdy obecny Miłościwie Nam Panujący Pan Trener wracał po kontuzji i miał zagrać w meczu rezerw z Clepardią, to bilety były po 10 zł na Clepardii, więc jaki to jest strzał marketingowy

)... Ehhhh, mieć 2 miliony i nie mieć 2 milionów to razem cztery miliony.