|
Bardziej bym się skupił na Wojtkowskim, on po prostu ma jakiś defekt i podejmuje często złe decyzje. Nie zdziwiłbym gdyby w szatni był dziwakiem, bo na boisku gra pod siebie niż pod druzynę, jakby ciągle chciał coś udowodnić.
Ci kibice potrafią uczynić niesamowity kocioł rytmicznie uderzając nogami - informuje Wojciech Łobodziński, który grał na tym obiekcie z reprezentacją Polski.
|