wolfy napisał(a):

Peszko strasznie mnie wkurzał w pierwszej połowie kiedy na siłę próbował strzelać z dystansu zamiast podawać lepiej ustawionym kolegom. Na szczęście zreflektował się w kluczowym momencie i zaliczył genialną asystę przy golu Kuby (podtrzymuję że każdy inny zawodnik ekstraklasy prędzej zabiłby się o własne nogi niż tak precyzyjnie zmieścił piłkę między obrońcą a słupkiem).
Drzazga próbował strzałów z dystansu w poprzednich meczach ale dopiero teraz mu siadł.
Też wydawało mi się że przez pierwsze 15-20 minut zawodnicy sąsiadki wyglądali jakby grali z Realem Madryt.
|
Peszko stale mnie wkurza, nie spodziewałem się po nim wiele. W zasadzie wolałbym Małeckiego... Peszko idealnie odzwierciedla określenie "jeździec bez głowy". Jak rozpędzi się z piłką to nawet sam może wyrzucić się na aut :/ Choć muszę oddać, że kilka razy ładnie zagrał (pisze o tych wszystkich meczach, bo wczoraj dwa dobre zagrania).
Co do asysty... moje zdanie jest takie, że chciał dogrywac w okolicy piątego metra, a że Kuba zamykał akcje to wszyła piękna asysta i piękna brama. Wątpię, aby to było zamierzane, ale to tylko moja opinia z dodatkiem uprzedzenia do Peszkina.
Ile razy Peszkin jest przy piłce tyle razy z kumplem: " PATRZ, Peszkin, jedziesz!!! Obadaj jak zdu..pcy zaraz"

Any way życzę mu jak najlepiej, ale żeby coś z niego było to musiałby chyba grać jak w Amice..
Żal jak cholera, że nie strzelił na 4:0.
Jeszcze coś o Kubie: wierzę, że będzie jeszcze lepiej grał i jeszcze wiele radości nam da (pod warunkiem, że zostanie na przyszły sezon).
AHA - Zgadzam się, iż Bury zagrał świetnie! Zawsze ceniłem jego nieskoordynowane wejścia w pole karne z komicznym dryblingiem, co najlepsze Bury jak na obrońca ładuje jakieś tam bramki, w odróżnieniu np do Maćka Sadloka.