kopaczoholik napisał(a):

Nie ma drugiej takiej ligi gdzie lider tabeli walczy jak równy z równym z czerwoną latarnią w tabeli. Przypomnę jedynie na marginesie, że Zagłębie Sosnowiec ma 18 pkt a przed ostatnia Wisła Płock 24 pkt... i to ostatnie Zagłębie Sosnowiec niezasłużenie przegrało z Lechią Gdańsk mającą 53 pkt (a przed meczem z nimi 50 pkt)...
W poprzedniej kolejce zmietliśmy z powierzchni ziemi Koronę Kielce 6:2... aby w tej kolejce dołująca w tabeli Korona Kielce wygrała bez problemu z Jagiellonią Białystok 3:1...
Zgodzić się trzeba, że Legia co roku zdobywa mistrzostwo (ale jaka jest wartość tego mistrzostwa w tej nędznej lidze), a Lech czy Jagiellonia jest w czubie tabeli... Mistrz kraju jest z roku na rok słabszy... Tak naprawdę mistrz polski najbardziej skompromitował się w pucharach... a mówimy tu o sytuacji gdzie wszystkie drużyny Eklapy odpadły z pucharów przed końcem wakacji...
Tak naprawdę wyniki w tej lidze można losować...
A jeśli chodzi o mecz z Legią to myślę, że będzie bardzo ciężki...
Co prawda Legia ostatnio gra dno... choćby odpadła z Rakowem w Pucharze Polski ale ta nędzna legia w końcu musi odpalić... jak co roku gdy zdobywa mistrzostwo...
|
Wierz mi jest pełno takich lig

. Tak Ci się tylko wydaje bo ekstraklasę wnikliwe oglądasz co tydzień i zapamiętujesz takie dziwne rezultaty, a w każdej lidze jest ich pełno a na koniec sezonu jednak wszystkie zespoły które posiadają największe budżety i możliwości zgarniają trofea - oczywiście zdarzają się sensację bo to tylko sport, natomiast ja wcale nie uważam, ekstraklasę za jakąś wyjątkową ligę. Liczy się efekt końcowy, jeśli zdobywasz mistrza to nie jest to istotne czy masz 20 punktów przewagi, czy zdobyłeś go bo miałeś lepszą różnicę bramek.
Przytaczasz przykład że my zmietliśmy Koronę 6:2 a potem ona wygrała z Jagiellonią 3:1. No ok, ale co w tym dziwnego? Każdy mecz jest inny, jeden Ci wyjdzie to nie znaczy, że następny też Ci wyjdzie i to się powtarza również w każdej innej lidze.
Przytaczasz przykład gdzie czerwona latarnia ligi walczy jak równy z równym z liderem. No to proszę bardzo: Nie tak dawno, Nurnberg - Dortmund - 0:0. U nas przynajmniej Lechia wygrała, a Dortmund sobie nie poradził. Ależ ta Bundesliga jest nieprzewidywalna.. Wszedłem w pierwszą lepszą ligę na livesports i od razu coś znalazłem, gdybym poszperał trochę dłużej pewnie byłbym w stanie Ci takich przykładów wystawić z 10, tylko po co?