Powiedzny sobie szczerze ten inwigilator z lornetka ma jakas paranoje albo cos nad czym powinien sie pochylic jakis lekarz specjalista. Mam nadzieje ze to czyta. Co do meczu: piekny wynik, cudowne emocje i niesamowity doping caly stadion sie wlaczal spiewajac bylo ich 6... a na koniec nasza tradycja time to say goodbye..i Jaro na c wsrod kibicow chwalacy atmosfere a nie bunkrujacy sie w lozach
