A pomyśleć, że gdyby nie bieda i brak środków na transfery, to Drzazga grałby teraz pod wodzą Moskala w ŁKSie i kto wie, czy w ogóle miałby okazję zagrać ponownie w naszym zespole. Swój chłop. Miejmy nadzieję, że jeszcze się rozwinie i w przyszłości da nam sowicie zarobić
