Pamiętacie na jesień, jak w Białymstoku nie odgwizdali faulu na Zdenku, gdy składał się do strzału, zawodnik Jagi włożył nogę, Ondrasek kopnął w jego podeszwę - w konsekwencji tracimy piłkę, idzie kontra i tracimy bramkę.
Co tam wtedy Pan Sławek mówił?
