|
Wydaje mi się, że Drzazga większość spalonych złapał, ponieważ liczył na zagrania z pierwszej piłki, podczas gdy podający najczęściej najpierw piłkę przyjmował i dopiero potem do Drzazgi grał, który już był za linią. Nie wiem jakie były ustalenia na takie akcje więc nie powiem czy to Drzazga startował za wcześnie, czy podający grał nie w tempo. Błaszczykowski zanim podał do Drzazgi to sobie piłkę podprowadzał i bardzo ładnie się w tej akcji zgrali.
I w mojej opinii bardzo niedoceniona jest praca jaką wykonał Kolar w tym meczu. Nie pamiętam w naszej lidze tak pracowitej i agresywnie doskakującej 10tki.
|