Arkadiusz.Czerepach napisał(a):

|
niby zawsze wina kierowcy , ale jednak jest roznica czy wjedziemy w czlowieka na pasach , czy z przyczajki nam jakis samobojca wskoczy pod maske
|
Mam podobne odczucia, ale decydować powinny przepisy i ich subsumpcja, a nie nasze poczucie sprawiedliwości. Jaka w tym wypadku jest właściwa wykładnia przepisów, nie wiem - ale to podobnie jak większość forumowiczów, którzy się tu oburzają. Nie zdziwiłby mnie karny, ale i nie dziwił mnie jakoś szczególnie brak karnego. Mimo wszystko opowiadanie, że to Drzazga faulował to już odjazd.
Dobrze, że Drzazga później nastrzelał tych bramek, bo zapamiętałbym jego występ z wykłócania się z sędzią o tego karnego aż do rozpoczęcia 2. połowy (jakby to miało coś zmienić...). Pod tym względem wolałem podejście Brleka: wstajesz i grasz dalej, niezależnie od tego, czy decyzja słuszna czy nie.