|
Dobrze ktoś zwrócił uwagę na SB. Jeśli Drzazga nie miał szans dojść do piłki (a przecież był przed obrońcą!) to tym bardziej obrońca nie miał szans tej piłki wybić! Czyli według Stempniewskiego jeśli nie ma w okolicy piłki to można z całym impetem machać nogami w polu karnym w powietrze a jeśli się nawinie zawodnik drużyny przeciwnej to jest jego faul!
To jak niektórzy robią ....ę z logiki jest niepojęte.
|