|
Pan Sławek do swojej tezy o "dobrej decyzji sędziego" musiał dorobić jakieś uzasadnienie. Wybrał najbardziej idiotyczne - że Drzazga nie miał piłki w zasięgu. To co tam przelatywało? Bocian wracający z Afryki? To się nadawało do Monty Pythona.
Dawno nie wydziałem bardziej oczywistego karnego. Jak już uruchomili VAR to byłem pewien że będzie jedenastka.
Cóż futbol jest ... ee.. nieprzewidywalny
|