serek.c2 napisał(a):

Ile ja już razy słyszałem o targetach, o biznesie w odniesieniu do klubu piłkarskiego... Tak jak Ty podchodzą do tego zarządzający obecnie klubem. I pewnie spokojnie zbudowaliby porządny, samofinansujący się klub na takich biznesowych zasadach - gdyby tylko mieli pieniądze 
Bez tego to, co obserwujemy teraz, to pospolite ruszenie, moda na pomoc Wiśle, nie dotrwa nawet do końca tego roku. A na strefę spadkową i kopanie się po czole oraz zimną kiełbę "target" się nie wybierze.
|
To że ktoś nie chce kasy wydawać, nie znaczy że jej nie ma.
Królewski wydaje na badania dla synerise 20 mln zł rocznie więc kasę ma, ale niekoniecznie tyle chce wpompować w Wisłę.
Podobnie Jadżyński też dysponuje nie mniejszym kapitałem ulokowanym w swoich interesach. Autka za ponad milion raczej biedny nie kupuje

"Najbiedniejszy" jest z tego grona Kuba, jednak on swojej rozpoznawalności to myślę że pociągnie jeszcze kilka lat. Potem znajdzie sobie fuchę w branży.
Nie bardzo rozumiem, jaki związek ma układanie się z "Ultrasami" (na ich warunkach - bo to że konsensus musi kiedys być to wszyscy wiemy) z wynikiem sportowym? Nie mieszajmy tych dwóch rzeczy.
I jak profesjonalne zarządzanie klubem ma wpłynąć na gorszy wynik sportowy?
Tyle lat jechaliśmy po Cupiale że działa spontanicznie, więc chyba fajnie że przyszła miła odmiana z myśleniem systemowym na dłużej niż tydzień do przodu?
Nikt z zarządzających obecnie Wisłą tego w klubie nie ukrywa że są tutaj "na chwilę" co nie znaczy że to może potrwać i rok. Plan B zawsze trzeba mieć. To tylko poprzedni zarząd był taki genialny że jak nie sprzeda klubu w grudniu 2018 to gasimy światło i nic dalej nie ma. Teraz wszystko skłania się do tego że do sierpnia/września klub będzie funkcjonował bez większych przeszkód i nie szukamy na gwałt inwestora.
I na pewno obecna sytuacja, porządkowanie spraw itd sprowadza się do tego by nowy 'inwestor' dostał jak najlepszy produkt. I również aby zwróciły na niego oczy tych bardziej wybrednych podmiotów.
Nikt nas nie kupi jak klub będzie się rozjeżdżał w każdej płaszczyźnie.