Flinston napisał(a):

|
Oczywiście, świetna atmosfera. Kibice się kłócą i są podzieleni. W klubie też chyba zbyt ciekawej atmosfery nie ma Kuźba out, Głowacki jak na razie też out i urlop, inwestora nie widać. Zarząd dzieli kibiców na lepszych i gorszych. Świetną atmosfere budują na prawde.
|
Tez podbije poprzednie wypowiedzi, ze glownym argumentem ludzi, ktorzy chcą rekinow na flagach jest jakies niby dzielenie kibicow przez zarzad i ze atmosfera jest ch*jowa. Nie wiem czy to jeszcze megalomania czy juz jakas paranoja, ale te "dzielenie" wyglada mniej wiecej tak: +- 500 osob sie obrazilo na klub, bo przeciez Wisla jest najwazniejsza, ale flagi wazniejsze - a "x" tysięcy odetchneło z ulgą, że ktoś w końcu bierze sie za wprowadzenie normalnosci na stadionie (czyli zakaz eksponowania czegoś co kojarzy się obecnie wszystkim z morderstwami, zlodziejstwem i innymi szlachetnymi cechami "prawdziwych" najwiślackich "kibiców"). Jestesmy wielce podzieleni - 1%vs 99%, masakra. W zyciu tak źle nie było i atmosfery takiej ch*jowej. No dramat.
Powtarzam, mowiac BARDZO, ale to BARDZO ostroznie w kwestii liczb - wiele setek ludzi wrócilo na Wisłe wlasnie dlatego, ze mieli nadzieje, ze tak to będzie wygladało jak teraz, czyli brak zgody na patole na stadionie. To czy zostaną zależy oczywiscie tez od wynikow, jak wszedzie na swiecie sukces buduje, ale rowniez od tego czy w koncu ktos doprowadzi do konca ta kwestie, za ktora sie zarzad wział.
Wiec o ile oczywiscie mozna sie nie zgadzac i miec inne argumenty, to czy mozna przynajmniej skonczyc z taka retoryką prawdy "jedynej" i "objawionej", ze niby jest dramat, bedzie zle, bo ktos jakiejś promilowej grupce ludzi czegoś zakazal, a kazdy kto sie z tym nie zgadza to debil, idiota, janusz i nie wiadomo kto jeszcze?